sobota, 12 lipca 2014

Ogólnie o początku wakacji.


Co u Was słychać? U mnie całkiem oki. Byłam na obozie karate, ale opowiem o tym w innej notce. Już niedługo mnie jedna czwarta wakacji... Dlaczego tak szybko? Powinni nam dać nam przynajmniej miesiąc
więcej! Ale dobrze, nie o tym dzisiaj. Jak na razie cieszmy się teraźniejszością, naszą młodością! Bo już niedługo może nam ucieknąć...

W czasie obozu zaczęłam znowu oglądać Fairy Tail'a. Jak za pierwszym razem - nie był bardzo zachwycający, ale tym razem dochodząc do 100 któregoś odcinka pokochałam Erzę. Niedługo robię jej cosplay, haha. Jak zwykle, znając życie, nie wyjdzie, ale cosplay zawsze jest fajną zabawą! Ostatnimi czasy zaczęłam też słuchać Vocaloidów. Mam nimi ( i innymi piosenkami po japońsku) zajęty telefon! Bardzo cieszę się, że przed obozem wpadłam na taki pomysł. Przynajmniej nie nudziło mi się po nocach.

Poszłam jeszcze dziś rano do Pewexu. Kupiłam sweterek dla kuzynki. Potem udałam się do Biedronki. Kupiłam sobie mieszane żelki, białego Lion'a i ogromną paczkę czipsów. Nic szczególnego dziś nie było. Dość mocno padało, to wszystko. Ostatnio zaczęłam czytać różne blogi. Niedługo zrobię pewnie notkę z moją listą czytelniczą. Dalej szukam blogów, więc jeśli chcecie, możecie tu podawać swoje, albo Wasze ulubione blogi. Bardzo lubię je czytać! Najciekawsze będę obserwować, a większość pokomentuję. Także
zapraszam!


 
 
Ja już będę kończyła. Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam. Obiecuję, że niedługo napiszę kilka długich i sensownych notek. Papa, Kochani!

sobota, 7 czerwca 2014

Przyjazd Akii + prezenty.

Witam Was serdecznie!

Dzisiaj opowiem Wam o przyjeździe Akii do mnie, który dalej trwa. W dodatku - najprawdopodobniej potrwa do jutra! Serdecznie zapraszam.
Akii przyjechała po 9:00. Koło 9:30 poszłyśmy do mojego kochanego lumpa - PEWEX ALL 4U. Pierwszy raz nic tam nie znalazłam! Razem z Akii wyruszyłyśmy na miasto - tam Akii kupiła sobie kawaii portfelik. Następnie wypiłyśmy po granicie o smaku zielonego jabłka.
Kiedy wróciłyśmy do domu, wręczyłyśmy sobie prezenty. Dałam Akii wiga, którego bardzo lubi,
kigurumi, laurkę i dwie krówki, haha.
Ja też dostałam prezent od Akii. Prezenty są przecudowne! Jest to: mój ukochany różowy wig, własnoręczne pudełko, które robiła przez kilkanaście dni, cudowny naszyjnik z krzyżem i cudowne gumki do mazania. Jest taka kochana! Niestety, zdjęcie nie chce się wczytać, ale kiedy indziej je opiszę! 
Potem poszłyśmy na rolki, nad rzekę i na siłownię. Jeszcze później znowu na granitę i na pizzę. Przy
okazji spotkaliśmy chłopaków z mojej klasy. Oni i Akii zupełnie do siebie nie pasują!
Po pizzy przyszłyśmy do mnie i zrobiłyśmy stylizacje w wigach u mnie w ogródku. Oto efekty, hahaha.

Ja.
 Wig: Allegro, prezent od Akii
Sukienka: lumpy
Bransolety: DIY
Krzyż: Pepco, prezent od Akii
Teraz Akii!
 
Peruka: Funciak, prezent ode mnie
Sukienka: moja kiecka, dostałam ją parę lat temu
Bransolety: DIY


Dobrze, w takim razie będę kończyła. Papa i do zobaczenia wszystkim!












piątek, 30 maja 2014

Jak spędzić 5 dni w Szkocji - sposób Rukiusia.

Witam wszystkich serdecznie!

Dziś opowiem Wam o moim wypadzie do Szkocji. Wypad trwał 5 dni, uważam go za dość udany. Z resztą, zaraz to wszystko opiszę.

Dzień 1: Nad ranem przyleciałam do Szkocji i poszłam spać. Pobudka o 9:00, ubrać się, umyć, poczesać i na Komunię do kościoła. Msza odbyła się po angielsku, więc rozumiałam bardzo mało. Następnie cały dzień siedzenia z dziećmi. Ostatni goście pojechali dopiero w nocy, więc ja, Mama i mój chrzestny chwilkę jeszcze
pogadaliśmy, po czym poszłyśmy z Mamą spać.
 Sukienka: PEWEX ALL4U 
Getry: prezent
 
Dzień 2: Wyjazd pociągiem do oceanarium Deep Sea i miła niespodzianka - w Szkocji dzieci jeżdżą pociągiem za darmo! Oceanarium wręcz cudownie, zaraz obok mnie pływały piranie, rekiny, płaszczki... Następnie przechadzka nad Ocean Atlantycki, zbieranie muszelek i kamyków. Wieczorkiem wypad do Funciaka ( wszystko po funta, jeden funt to pięć złotych ), Lidla i B&M. W Funciaku kupiłam sobie moje
kochane kocie uszka, a w B&M upatrzyłam kilka kawaii rzeczy!
 
 Słuchawki: Lidl
Kurtka: lumpy
 Spodenki: Lidl
Rajstopy: Primark
Buty: Reebok
Dzień 3: Wypad do Livingston na galerie. Najpierw odwiedziłam Primark. Kupiłam sobie tam dwie obróżki, bluzę, kigurumi dla siebie i Akii i kawaii skarpety. W sumie, wszystko co kupiłam, jest bałdzo kawaii. Za skarpety dałam 2£ ( na nasze - 10 zł ), bluza kosztowała 8£, ale została przeceniona na 3£  ( 15 zł ), obróżki 1£ ( 5 zł ), cena za jedno kigurumi początkowo wynosiła 9£, ale potem wyniosła tylko 3£! Z Primarka jestem baardzo zadowolona!
Bluza: PEVEX ALL4U
Legginsy: prezent
  Kocie uszka: Funciak
Bluza: Primark
Spodenki: Lidl
Rajstopy: Primark
Buty: Reebok 
Kocie uszka: Funciak
 
 Dzień 4: Wycieczka po Szkocji. Ruiny zamków, łódka, wysepka, spacerek, katedra... Ogólnie coś idealnego dla mojej Mamy, a dla mnie dość nudnego. Najlepszym punktem było jednak pojechanie nad wodospad i rozłożenie grilla wraz z jedzeniem kiełbasek... Cudowny klimat! Nigdy jeszcze nie widziałam tak
cudownego wodospadu!
 
 Plecak: Clarie's
Uszka: Funciak
Buty: Reebok
Spodnie: Lidl
Kurtka: lumpy
 
Dzień 5: Na początek dnia odprowadzenie kuzyna do przedszkola, a kuzynki do szkoły. Potem zakupy. Okulary przeciwsłoneczne Hello Kitty, parasol ( pozdrawiam Parasołcie! ), potem zakupy w B&M: podusia, tabliczka i lampka. Pokazałabym to wszystko, ale wysłałam to w paczce ze Szkocji do Polski... Ale z zakupów jestem bardzo zadowolona! Kilka godzin później pojechałyśmy z Mamą na lotnisko... Było cudownie, lot do Polski był dużo lepszy niż do Szkocji. 
 
 Ogólnie z wyjazdu jestem zadowolona, było przyjemnie. Serdecznie polecam ten kraj do zwiedzania, jest ciekawy. Będę już kończyła dzisiejszą notkę, żeby nie zanudzać. Papa, moi Kochani!