Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Opowiadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Opowiadanie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 listopada 2013

Opowiadanie ze starego bloga :)


Otóż..
Pewnego razu była sobie pewna Chloe. Była ze swoim chłopakiem przez 3 lata, nigdy go nie zdradziła, on jej też nie. Wielka była radość Chloe, gdy w w jej 18-ste urodziny jej chłopak Kaspian oświadczył jej się.

A potem nastały trudne czasy, Kaspian musiał wylecieć z Anglii do Polski, gdzie ledwie przy życiu przebywała jego matka.

Gdy Kaspian przez rok nie wracał do Anglii dzwoniąc tylko do swej żony z telefonu raz na tydzień, Chloe pomyślała, że jej mąż jest przecież bardzo przystojny i na pewniaka znalazł już sobie kochankę, jakąś super-hiper-extra laskę. Postanowiłą więc, że życie toczy się dalej. Znalazła sobie jakiegoś faceta, ale to nie było to... Trapiły ją wyrzuty sumienia, gdyż Kaspian o niczym nie wie...

Za rok Kaspian przyjechał do Anglii bez informowania Chloe, gdyż po takim rozstaniu chcaił jej zrobić niespodziankę.Ale... Chloe tam nie było. Poszedł więc do urzędu i zapytał się urzędnika:
-Czy Chloe Mounth jeszcze tutaj mieszka?-zapytał.
-Ach, nie ma jej już tu pół roku!-zaśmiał się urzędnik.
Kaspianowi wcale nie było do śmiechu. Czuł, że jego żona by go nie opuściła. Poszedł do gościa, który robił tatuaże i kazał mu na całym ciele wytatuować napis "Moja wina, Chloe! Moja wina!Kocham Cie!"
Zapłacił za to sporą sumkę, a potem poszedł kupić linę.

Potem poszedł do byle jakiej stodoły, a była to stodoła należąca do nowego chłopaka Chloe. Tam się powiesił.

Na drugi dzień dziewczyna znalazła go martwego. Pochowała go i wyjechała do Polski, w jego rodzinne strony przeprosić matkę za śmierć jej jedynego syna. Po drodze wytatuowała sobie napis "Moja wina, Kaspian!Moja wina! Kocham Cię!"

Ale matka Kaspiana dowiadując się o tej wiadomości, zmarła na zawał. Chloe wiedziała, że nie zostało w niej już ani trochę życia, więc zapisała się na roboty przy kamieniołomach. Tam też niedługo wyzionąła ducha, uduszona pod jednym kamieniem.

The end.


Może stare, ale przynajmniej moje <3

czwartek, 3 października 2013

Historia Sophii, cz. 1

    Dzień 28.02  Sophia zapamięta do końca życia. Czyli ten dzień zapamięta przez jakieś 5000 lat ...
      Sophia o godzinie  14 : 00 przybiegła do domu. Biegła najszybciej jak potrafiła. Ponieważ jej przyjaciel Event, który przylatywał do Anglii raz na rok, miał przylecieć do niej do domu o 13 : 30 . A że Sophii lekcje kończyły się 13 : 50, przybiegła ona najszybciej jak potrafiła.
 Dziewczyna zadzwoniła do drzwi. Raz, drugi, trzeci, piąty, ósmy ... Nikt nie otwierał.
-Event - pomyślała - stary, dobry Event. Zawsze się spóźnia . Ale cóż, jest moim przyjacielem.
 Poszukała więc swojego klucza w torbie. Gdy nareszcie go znalazła, otworzyła dom . Tam z kolei prawie straciła przytomność. Na ziemi nie leżał nikt inny, tylko Event. Tak, jej Event. Jej przyjaciel , któremu właśnie dziś chciała wyznać miłość. Kochała go od kilku dobrych lat, lecz bała się, że on jej nie zaakceptuje i nie zostaną dalej przyjaciółmi... Ale dziś, tak właśnie dziś, TERAZ chciała mu wyznać miłość. Spóźniła się. Nie było tam już Eventa, tylko jakieś zwłoki w kałuży krwi.
-Event! Ty żyjesz! - krzyknęła dziewczyna. Nagle zza jej pleców wyłonił się ogolony, bardzo muskularny mężczyzna po 20.
-Mała, idziesz z nam. Zostaw to coś i chodź. Nie pożałujesz... Tylko spróbuj - szepnął jej do ucha.
-Co?! - wrzasnęła dziewczyna - Pomocy! Halo! To pomyłka!
-Oj nie, skarbuniu. Obawiam się, że nie - uśmiechnął się - Ej Sophia, chodźmy... Nie chcesz chyba wyglądać jak to coś ...
- Mówię panu, że to jakaś pomyłka! Jestem Sophia Liixen , mam 14 lat, mieszkam w tym domu, oraz dziś mam 14 urodziny! A "to coś" to mój przyjaciel ! Którego kocham! Jest dla mnie całym światem ! Rodzice wyjechali na 2 miesiące do Francji ! Nie, to jakieś nieporozumienie ! Proszę mnie zostawić !
- Kochanie, to nie będzie takie proste. Urodziłaś się z przeznaczeniem do bycia Dragonem, słoneczko. Będziesz lepsza niż ludzie. Żyjesz ze 100 razy więcej. Kochanie , posłuchaj mnie. Pójdziesz teraz za mną i wypełnisz przeznaczenie - odparł mężczyzna.
                                                         **********
Podobało się? Mam publikować dalej? :)