Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Japonia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Japonia. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 lutego 2014

Troszkę po japońsku w świecie Rukii, czyli japońskie zakupy.

Kon ni chi wa  !

Dziś troszkę o Japonii, bo prosiliście mnie. Nie ma problemy. Rukiuś zawsze da radę !  ヽ(愛´∀`愛)
Opowiem Wam teraz o moim zamówieniu ze strony internetowej yatta.pl . Jest to stronka z mangami, magazynami, gadżetami z anime, gadżetami cosplayowymi i japońskimi słodyczami. Dobra, przechodzę do sedna sprawy. W tym tygodniu zamierzam złożyć zamówienie z tej stronki. O to, co chcę kupić :
  • Pocky o smaku zielonej herbaty
 http://yatta.pl/Pejoy_Zielona_herbata,13696.htm 
Nigdy nie jadłam Pocky, ale bardzo mnie kusi. Szczególnie na ten smak. Jestem lekko negatywnie zaskoczona ceną, ale trudno. Skoro to idzie z Tokio, musi trochę kosztować. 
  • Pocky o smaku bananowo-czekoladowym
http://yatta.pl/Pocky_Czekoladowo_Bananowe,336.htm 
Te kosztują już troszkę mniej, ale większą ochotę mam na zieloną herbatę. Ale Pocky to Pocky, chętnie skosztuję :3

  • Następnym razem, kiedy pojadę do Empika, mam zamiar tez kupić mangę "Judge 2". Manga +17, ale Mama nie zauważyła i pozwoliła kupić, hahahaha. Manga opowiada o ludziach, którzy trafiają do ciemnej piwnicy bez wyjścia, muszą tam zabijać się nawzajem. Ma przeżyć tylko 4. Dużo krwi, brutalności, trochę przekleństw też jest. Ale manga dobra. Dam za nią 19,90, tak, jak za pierwszą część ^^
  • Pokrowiec na telefon
Z Allegro mam też zamiar upić sobie taki pokrowiec na telefon :  http://allegro.pl/etui-pokrowiec-obudowa-futeral-bear-mis-lg-l3-e400-i3959443287.html
Zastanawiam się nad niebieskim i różowym. Wzięłabym może kremowy, ale jego już nie ma ;-; Niebieski ma trochę bardziej intensywny kolor, ale różowy jest taki kawaii...
Nie wiem.



Ale w każdym bądź razie, jeżeli coś z tego zamówię ( a raczej zamówię wszystko ) to napiszę recenzje. Ta na profesjonalnie *w*

piątek, 13 grudnia 2013

Yoi mono-ni yasui mono nashi. Mōshiwake arimasen. ♥

Hello my Shinigami Friends !

Kon ni chi wa, Rukiusie !  Co tam ? Mam nadzieję, że wszystko ok ;* Dziś nabrała mnie ochota na notkę poświęconą... Japonii. A dokładnie to ciekawym japońskim powiedzeniom. Pewnie zrobię na blogu taką serię ciekawostek o Japonii, ale jeszcze się zastanowię, Kotecki
 ______________
Um, dobra, przejdźmy do tematu ^.^ 
Dzisiejszy temat z serii "Japonia i Rukia" to właśnie Japońskie powiedzonka ^.~ Jedno z nich macie w dzisiejszym tytule ;)) Dobra, zaczynamy !  
_____________________
  •  Bakłażany nigdy nie wyrosną na krzewach dyni. 
    Uri-no tsuru-ni nasubi-wa naranu.
    •  Bardziej boli od języka niż od miecza.  Kotoba-wa ken-yori kireru.
    •  Dobre rzeczy muszą drogo kosztować. Yoi mono-ni yasui mono nashi.
    ________________________________________________
Num, paczę sobie, a ten post ma już 2 dni, a ja dopiero dziś go publikuję o.O
No ale ok ^^
__________________
Dziś, kiedy się obudziłam , stwierdziłam, że nie mogę iść na roraty, bo źle się czuję :// No ale ok, polazłam potem do szkoły. W nowych butkach, oczywiście ^^ ( ale o nich, oraz o ostatnich zdobyczach w następnej notce ;* ). Na pierwszej lekcji polak, więc nawet i spoko. Ale kolejna nudna lekcja ... ;c Potem matma, banalny temat. Następnie 2 wf-y. Na pierwszym motoryka, a na drugim siatka. Oczywiście z naszą kochaną panią >.< Kiedy skończył się wf, jako dyżurna poleciałam po klucz. Ale cóż, klucza nie było. Sekretarka powiedziała mi, że klucz wziął konserwator. A konserwatora nie było wcale w szkole :) Także zaraz do mnie kornelia ( kolejne imię z małej litery, upsik :) ) coś w stylu
-Nie było klucza ? Przecież był! Michał go ma !
A mi się strasznie zachciało śmiać. Ona potem do mnie przez cały czas z wyrzutami, a jej na końcu z takim psychicznym uśmieszkiem
-Gomennasai ! 
A tą przytkało. Upsik ^^
A potem angielski. Kolejna, jakże banalna lekcja.Ogólnie banalny dzień ;* Następnie przyroda. Orichime, nic nie przegapiłaś, nie martw się ;*Przez pół lekcji mierzyliśmy nasze PODUDZIA ( kolejny raz w tym roku, tym razem 41 cm, kakabum ;p ). Następnie pół lekcji to gadka o Gdańsku i Trójmieście. Kolejna, jakże banalna i nudna lekcja. 
Jako ostatnia lekcja ( jak to zazwyczaj bywa w piątki na siódmych lekcjach ) godzina wychowawcza. Oglądanie jakiś smętnych filmów, uzupełnianie zeszytu uwag. A potem : do babci !
Oczywiście cały ogromny, kopiaty talerz obiadu i ciepła, pyszna herbatka. I to się nazywa życie ! *.* Od babci do kuzynek ( Wiktorii, Emilki ), a potem do domu.
Teraz siedzę sobie sama w domciu i piszę posta na blogasia ^.^ Zaraz muszę pooglądać Shingekii No Kyoin, bo nie wiem , co zrobię. Zarąbiście wciągające *.*
Ale cóż, ja spadam, papa ! ;* 
Xoxo, Rukia D. 
PS : Akii ( Olu ), naprawdę nic się nie stało ! To tylko drobne nieporozumienie. Przepraszam, że przeze mnie się tak strasznie martwisz, ale dziękuję za tą troskę. Jeśli by się coś naprawdę stało, wiedziałabyś o tym pierwsza < 33 Gomennasai & Arigatou.