niedziela, 4 maja 2014

Wywiad z Tapir.

Witam serdecznie!


Przeprowadziłam wywiad z Tapir, więc chciałabym go opublikować. Zapraszam do przeczytania!
Ja: *po wcześniejszym przywitaniu  się i poproszeniu  o wywiad* Dobrze, a więc pytanko pierwsze: wiem, może myślę zbyt
przyszłościowo,a nie pamiętam, żeby gdziekolwiek to pisało, wiec zapytam; jaki zawód chciałabyś wykonywać?

Tapir: Nie wiem, ale bardzo blisko mnie jest wizaż czy tworzenie stylizacji.
Ja: Czyli coś w stylu 'sztuki użytkowej' dla ludzi, tak?
Tapir: Coś połączone ze sztuką, bo mam talent plastyczny i nie chciałabym aby się zmarnował.
Ja: W sumie, dobra myśl. Warto robić to, co sie kocha! Skoro już zaczęłam od zawodu, to powiedz mi proszę: kim chciałaś
być w dzieciństwie?

Tapir: Najpierw weterynarzem, potem robić sekcje zwłok, następnie tatuować.
Ja: I gdzieś od marzenia z tatuowaniem zaczęły się marzenia związane ze sztuką i z wykorzystywaniem talentu?
Tapir: Tak.
Ja: A od marzenia z sekcjami zwłok wywiodło się zafascynowanie ludzkim ciałem, rzeczami typu tortury itepe?
( nie wiem, jak to dokładnie sformułować, mam na myśli coś w stylu Twojego tumblr )
Tapir: Teraz jak na to patrzę, to w sumie tak, można tak powiedzieć.
Ja:  Dobrze, w takim razie ślicznie dziękuję.

Następnie pożegnałyśmy nawzajem pozdrowiły i to na tyle. Może kiedyś przeprowadzę z nią wywiad na inny temat, urocza osóbka!

Po króciutkiej notce będę kończyła. Załączę jeszcze bloga Tapir, oraz kolejne wielkie podziękowania za wywiad~!

Blog Tapir: http://tapirduki.blogspot.com/



Rukia



czwartek, 1 maja 2014

Spacerek z Miką, receznzja ubrań.

Witam Wszystkich bardzo serdecznie!
Dzisiaj opowiem Wam o dzisiejszym  dniu z Miką oraz o moich nowych, lumpowych zdobyczach. Są śliczne, uwielbiam je! Bardzo cieszę się, że miałam możliwość je dziś zdobyć, za nie dużą
cenę, a markowe, z metkami!

Bluza Sanrio z Hello Kitty, z napisem "Drama Queen".
Jest ona na prawdę piękna. Na łokciach ma łatki, jest cała różowa, napis Drama Queen pierwsze skojarzyłam sobie z takimi kawaii obrazkami z Tumblr typu Roses are red, Violets are pink, go die. Jestem w niej zakochana, będę w niej chodziła bardzo często! Dałam za nią 12 złotych, żeby nie było - ma licencję firmy Sanrio.



Krótkie, czarne spodenki w białe kropki.
W spodenkach też od razu się zakochałam, są lekkie, przewiewne, miłe w dotyku, przyjemnie się w nich chodzi. Jestem bardzo zadowolona - dałam za nie 4 złote, było na prawdę warto!


 A tak wyglądają bluza i spodenki na mnie:


Bluzka z cekinami.
Kolejna śliczna rzecz. Jej historia jest ciekawa, a dla mnie - pozytywna! Młodsza siostra Pani sprzedającej kupiła ją kiedyś w H&M w świetnym stanie. Gdy tylko ją przymierzyła - okazała się za mała, więc postanowiła jej nawet nie rozciągać. Tak więc dziś kupiłam markową, jeszcze z metkami koszulkę z H&M'u za... 5 złotych! Jestem z niej również zadowolona, uwielbiam lumpy!


 Bluzka na mnie ( 100% natural, zero fotoszopa, ehhhh )

 Po wróceniu z lumpów poszłam do kuzynek i do Babci, zasiedziałam się. Przyszłam do domu, zadzwoniła mi Mika, że przyjdzie. Kiedy przyszła, zrobiłyśmy wideo, zjadłyśmy lody, poprzeglądałyśmy moją ukochaną stronkę internetową ( nie podam, bo będzie że jestem cholernie chamska, nietolerancyjna i tak dalej, ale cóż, głupie stereotypy robią wszystko :-------) ), oraz poszłyśmy się przejść. Wypiłyśmy po shake'u, przeszłyśmy się, miałyśmy jeszcze robić zdjęcia, a że Mika to leń, to poszła do domu. Tak oto ja tu teraz jestem i piszę dla Was notkę. 

 Dobrze, Kochani, ja kończę. Trzymajcie się cieplutko, niech słoneczko w Was grzeje, a Wy do tego ogrzewajcie się blaskiem swojego Uśmiechu! ( Poetycko :') ).

Rukia

http://ask.fm/LifeIsTrue
https://www.facebook.com/groups/692285560831093/?fref=ts


wtorek, 29 kwietnia 2014

Co u Rukii?

Konbanwa~!

Co słychać u mnie? Jest nawet okej. Jakiś większych wydarzeń za bardzo nie ma. Dzisiaj na WF-ie rzucaliśmy palantówką - fatalnie. Nienawidzę sportów, w których najważniejsza jest siła! Potem zaczął się temat, jak to ja zawsze wygrywam w karate, jak nie mam siły. I kłóciliśmy się z nauczycielem. On - że ważniejsza jest siła, ja - że zwinność i szybkość. Ćwiczę karate prawie 6 lat, wydaje mi się, że wiem jak walczę, no ;-;

Mam zamiar zmienić wygląd bloga. Nie mam tylko pojęcia, ja
k. Chciałabym jakiś baner i ciekawe wigety, ale Parasolkom napisałam, że powiem im, kiedy będę chciała. Postanowiłam, że najpierw zastanowię się nad całokształtem. Jak myślicie, co mogę zmienić? Czy może tak powinno zostać? Boję się, że jeżeli za dużo zmienię, będzie zepsute,
ehhhhhh.

Nie mam o czym pisać. Niedługo jadę na zakupy, więc pewnie się nakupuję. Co by tu jeszcze wspomnieć... Jak wspomniałam na początku - ostatnio nic ciekawego się nie dzieje. 17 maja i albo 10, albo 24 mam zawody karate. A moje urodzinki już za miesiąc ( 31 maja )... Czuję sie taka stara, haha. Stara 12-latka, haha. Chociaż tak naprawdę ( jak wspomniane jest w FAQ ) urodziłam się o 23:45, więc powinnam świętować praktycznie w dzień dziecka... Ale że w tym roku wypada to sobota, chciałabym zrobić imprezkę. Albo zaproszę samych najbliższych znajomych, albo zrobię takie party na parę osób. Jeszcze się zastanowię. Rudej na wf''ie kazałam już dziś zamówić mi cudny termos do herbatełki. Herbatełka musi być, haha.
Uwielbiam ją, ale mam już Mistrza Sztuki Herbacianej wśród znajomych.



Jeszcze tylko jutro do szkoły, potem długi weekend majowy wolny. Szybko zleci, miało być 9 lekcji, ale nie mam dwóch ostatnich, zostaje mi więc 7 lekcji, jej. Środy są miłym dniem, ale czwartki i tak są lepsze, ehhh. W poniedziałek nie miałam treningu karate, tęsknię za nimi...
Dobra, trudno. Jakoś to wytrzymam, haha.
Nie wiem, czy Wam już mówiłam, ale powracając do kwestii moich urodzin, mam radosną wieść. Moja Mama stwierdziła, że zamówi mi jakąś dżapanis rzecz z Yatta.pl, dodatkowo Pocky!


Ja będę kończyła. Oyasuminasai, Kochani!
Rukia