środa, 27 listopada 2013

Nudyyyyyy ♥


Kon ni chi wa ! ♥

Znowu jestem  ♥ Dziś wróciłam ze szkoły koło 15:30, bo miałam kółko teatralne. Po drodze strasznie zmarzłam :/ Ręce miałam zamarznięte, a po drodze słuchałam piosenki Ikimono Gakari pt. "Sakura" ;) Jestem strasznie zakochana w tej piosence ♥ 
Piszę sobie teraz z Rudzią na fb. A tu z boku, niespodzianka dla Was ! ♥
Z okazji... Bez okazji ;33 Dziękuję za czytanie mojego bloga, aska, za wszystkie te wyświetlenia, za pomysły i za dobre rady.  Jesteście z tym bardzo kochani i słodcy ! 
A ja jestem tak chuda, że dziewczyny z klasy myślą, że mam anoreksję. Super :)
Ostatnio dostałam kilka próśb, żeby pokazać brzuszek. Na razie mówię wyraźnie, ze nie. Może to i dlatego, że nie mam brzuszka. Same kości, ehhhh :c
Jestem strasznie głodna. Ale nie chcę iść na dół jeść. Chyba mi już przeszło. Tak, nie jestem już głodna.
Może to dlatego jestem taka chuda. 
___________
Właśnie zjadłam obiad. Jestem strasznie najedzona, pewnie zaraz zwymiotuję ... ;/ 
Najdziwniejsze jest to, że słodycze to ja mogę jesć bez końca >.< 
Dobra, ja spadam, papapapapapatki ! ;*
Xoxo, Rukia

piątek, 22 listopada 2013

Opowiadanie ze starego bloga :)


Otóż..
Pewnego razu była sobie pewna Chloe. Była ze swoim chłopakiem przez 3 lata, nigdy go nie zdradziła, on jej też nie. Wielka była radość Chloe, gdy w w jej 18-ste urodziny jej chłopak Kaspian oświadczył jej się.

A potem nastały trudne czasy, Kaspian musiał wylecieć z Anglii do Polski, gdzie ledwie przy życiu przebywała jego matka.

Gdy Kaspian przez rok nie wracał do Anglii dzwoniąc tylko do swej żony z telefonu raz na tydzień, Chloe pomyślała, że jej mąż jest przecież bardzo przystojny i na pewniaka znalazł już sobie kochankę, jakąś super-hiper-extra laskę. Postanowiłą więc, że życie toczy się dalej. Znalazła sobie jakiegoś faceta, ale to nie było to... Trapiły ją wyrzuty sumienia, gdyż Kaspian o niczym nie wie...

Za rok Kaspian przyjechał do Anglii bez informowania Chloe, gdyż po takim rozstaniu chcaił jej zrobić niespodziankę.Ale... Chloe tam nie było. Poszedł więc do urzędu i zapytał się urzędnika:
-Czy Chloe Mounth jeszcze tutaj mieszka?-zapytał.
-Ach, nie ma jej już tu pół roku!-zaśmiał się urzędnik.
Kaspianowi wcale nie było do śmiechu. Czuł, że jego żona by go nie opuściła. Poszedł do gościa, który robił tatuaże i kazał mu na całym ciele wytatuować napis "Moja wina, Chloe! Moja wina!Kocham Cie!"
Zapłacił za to sporą sumkę, a potem poszedł kupić linę.

Potem poszedł do byle jakiej stodoły, a była to stodoła należąca do nowego chłopaka Chloe. Tam się powiesił.

Na drugi dzień dziewczyna znalazła go martwego. Pochowała go i wyjechała do Polski, w jego rodzinne strony przeprosić matkę za śmierć jej jedynego syna. Po drodze wytatuowała sobie napis "Moja wina, Kaspian!Moja wina! Kocham Cię!"

Ale matka Kaspiana dowiadując się o tej wiadomości, zmarła na zawał. Chloe wiedziała, że nie zostało w niej już ani trochę życia, więc zapisała się na roboty przy kamieniołomach. Tam też niedługo wyzionąła ducha, uduszona pod jednym kamieniem.

The end.


Może stare, ale przynajmniej moje <3

środa, 20 listopada 2013

Tak luźniutko ♥

Konbanwa !

Znowu jestem, misie <3
Postanowiłam napisać nową notkę, bez określonego tematu <3
Zaczynam :3
________________________
  
Przedwczoraj ( poniedziałek ) zaczęłam gadać z kolegami i koleżankami zacnej Karoliny z karate :3 Tak się z nimi świetnie pisze, że miód & cód & orzeszki <3
We wtorek jako pierwszą lekcję mieliśmy przyrodę, która praktycznie zamieniła się w godzinę wychowawczą. Jak już wcześniej wspominałam, realizujemy program o Jasiu i Małgosi, taki anty alkoholowy. I na zakończenie tego programu, pisaliśmy listy do samych siebie, żeby włożyć je do kapsuły czasu. Potem rozpoczęła się matematyka, a na matmie kartkówka. Na szczęście, zaraz po kartkówce wyszłam na konkurs recytatorski.
Na konkursie, cóż... Nie poszło idealnie, ale przynajmniej wystąpiłam :3 Dostałam za to 6 i dobrą uwagę ;) 
Na konkursie strasznie rozbolał mnie brzuch. I boli do dzisiaj. Ale o to mniejsza <3
Potem pojechałam z mamą na zakupki ;) Kupiłam sobie getry ( te takie z tymi wzorkami, te grube ) , czapkę z pąponem ( w paski :3 ) , neonowe rękawiczki i zerówki widoczne na zdjęciu u góry. Zakochałam się w nich ! Dziś byłam w nich w szkole, teraz też w nich siedzę :3
Jeszcze przed chwilą pisałam z ziomkami, ale już poszli. Peszek :c
_________________________
Strasznie dziękuję wszystkim  za komplemety o historii Avrill. Naprawdę, jest trochę pisania, ale na szczęście jest również wena. Ale trzeba pracować, żeby się wszystko kupy trzymało <3 A więc arigatoszki ;*
Xoxo, Rukia